Wysłany: 2007-08-10, 11:57 co szkodzi naszym uszastym podopiecznym?
śmiertelne zagrożenie nr 1: odstraszacze komarów.
Odstraszacze komarów, zarówno te podłanczane do kontaktu jak i takie do palenia (warto też unikac zapachów elektrycznych) są śmiertelnym zagrożeniem dla naszych króliczków. Te silne substancje uwalniane pod wpływem ciepła bardo źle wpływają na delikatny system nerwowy tych delikatnych zwierzątek. Mialam okazję się o tym przekonać kiedy znalazłam swojego królika sparaliżowanego, sztywnego i z drgawkami. Lekarz nie dawał mu szans ale jeśli już nam się cos takiego przytrafi należy niezwłocznie udać się do dobrego weterynarza. On zadecyduje czy zwierzęciu trzeba podać kroplówkę albo inne leki. A po powrocie ze zwierzątkiem należy zapewnić mu do picia czystą wodę i dużo świeżego powietrza. śmiertelne zagrożenie nr 2: roślinki z "łąki" Po pierwsze jeśli chcemy aby była zdrowa nie powinniśmy zbierać jej w pobliżu ulic, łatwo sobie wyobrazić jak dla takiego małego organizmu szkodliwe będzie dostarczanie zawartego w rosnących przy ulicach roślinach ołowiu. Warto tez umyć ją przed podaniem królikowi aby nie nabawił się różnych pasożytów (tak jak my myjemy owoce przed zjedzeniem tak królikowi trzeba umyć roślinki) czy nawet chorób. Ale istnieje o wiele groźniejsze zagrożenie! Chodzi o zaparzone rośliny. więc nigdy, przenigdy nie zbierajcie roślin do foliowych reklamówek, plastikowych bądź innych mało przewiewnych pojemników i nie zostawiajcie ich na słońcu gdyż spowoduje to, że wilgoć z roślin zacznie parować a one same będą "zaparzone". (nie ważne, że te roślinki z góry będą mialy dostęp do powietrza jeśli te z dołu już nie - dostęp do powietrza powinny mieć wszystkie roślinki aby było to zdrowe)Takie rośliny wywołają u zwierzęcia wzdęcia, biegunkę a w najgorszym i niestety bardzo częstym przypadku tzw. skręt kiszek (niedrożność jelit) - niestety, wtedy najczęściej zwierzątka już nie będzie można odratować. dlatego najlepiej zbierajmy rośliny do lnianych, materiałowych toreb czy wiklinowych koszyków a przed podaniem ich królikowi na jakiś czas rozłóżmy je np. na ściereczce żeby "pooddychaly" śmiertelne zagrożenie nr 3: dropsiki, jabłuszka, sałata, kolby, granulaty...wszystko na raz!
Prawda jest taka: im tłustszy jest nasz królik tym krócej będzie żył. nigdy nie dawaj mu więc słodyczy, czipsów, paluszków itp. dbaj o jego prawidłową wagę i dużo ruchu a będziesz się nim cieszył długie lata
Jeśli dopuścisz do otyłości później może być ją ciężko zniwelować: otyły królik nie ma ochoty na bieganie, często czuje głód. Możemy sobie mówić, że choroby układu krwionośnego, wylewy, zawały itp to choroby cywilizacyjne ale nie dajcie się zwieść! zwierzęta też na nie umierają. Nie dawajmy naszym królikom dropsów, jabłuszek i innych łakoci na raz. Nawet jeśli na opakowaniu dropsów witaminowych pisze, że można dawać królikowi i po 3 dziennie a on je uwielbia! Takie rzeczy powinny być dawane z umiarem. Powinniśmy także jak najczęściej pozwalać króliczkowi biegać. Wyważona, zróżnicowana dieta i dużo ruchu sprawi, że przez wiele lat będzie zdrowy i szczęśliwy!.
Tych kilka uwag dedykuję pamięci swojego królika, który 4 lata temu odszedł po 2 tygodniach walki z wylewem. (taką diagnozę postawił weterynarz)
abyście mogli uniknąć błędów które mogą wam odebrać waszych przyjaciół. Ja nie uniknęłam błędu nr 3.
_________________ Duże pliki nie wysyłaj na e-mail forum.
Nie oceniaj ludzi po emblemacie
Jeśli piszesz na gg/tlen/jabber/e-mail w jednej wiadomości streść o co Ci chodzi.
Dura lex, sed lex
śmiertelne zagrożenie nr 3:
dropsiki, jabłuszka, sałata, kolby, granulaty(...)
Granulat powinien być drugim po sianie podstawowym pokarmem królika, zamiast mieszanki, która zawiera całe ziarna, gorzej trawione przez zwierzę. Dlaczego miałby być "śmiertelnym zagrożeniem"? Podobnie jak jabłka (świeże i suszone) - właśnie np. one, podawane zamiast bezodżywczych dropsików czy b. kalorycznych kolb, polanych miodem, są zdrową przekąską...
dream* napisał/a:
Nie dawajmy naszym królikom dropsów, jabłuszek i innych łakoci na raz.
Wiadomo, że co za dużo to niezdrowo. Ale myślę, że wystarczy podawać prawidłowe przysmaki (suszone zioła, liście, wspomniane jabłka, zieleninkę, warzywa) i problemów z otyłością czy zdrowiem być nie powinno
dropsiki, jabłuszka, sałata, kolby, granulaty...wszystko na raz!
To jest cała wypowiedź. Chodzi o to, że to wszystko na raz zabija, bo królik tyje. Ale co do tego czy szkodzi czy nie niechcę się wypowiadać, bo nie jestem znawcą. Niech *dream obrini swoją pracę
_________________ Duże pliki nie wysyłaj na e-mail forum.
Nie oceniaj ludzi po emblemacie
Jeśli piszesz na gg/tlen/jabber/e-mail w jednej wiadomości streść o co Ci chodzi.
Dura lex, sed lex
Chodzi o to, że to wszystko na raz zabija, bo królik tyje.
Urozmaicona dieta jest bardzo wskazana, zarówno u ludzi jak i wszystkich zwierząt. Wszystko nie zabija, szkodliwe są tylko niektóre produkty - np. zaparzone rośliny, jak wspomniano wcześniej. No i jeśli da się zwierzęciu pod nos ciastko czy kolbę oraz siano to wiadomo, że wybierze to co ładniej pachnie, a niekoniecznie jest dla niego zdrowe
Siano w ogromnych ilościach, dobrze zbilansowany granulat, suszone zioła + ruch - choćby ich królik miał w nieograniczonych ilościach, nie ma prawa utyć. W tym jest dużo mniej kalorii niż w sztucznych przysmakach.
chodziło o to, że po pierwsze, dropsiki, kolby, wafelki i inne duperele są okropnie tuczące, mają konserwanty i w porstej linii prowadzą do nadwagi, co zaś się tyczy urozmaiconej diety, tak, zgadzam się, jednak nie powinno być tak, że zwierz ma w klatce kolbę, pełną michę granulatu, dropsy, sałatę i jabłko bo będzie żarł aż nic już nie zostanie takie już one są, że łakoci sobie nie odmówią, wszystko trzeba z umiarem i porcjując a nie na raz. ;-)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum