O ******* // cenzura automatyczna tu na serio jest jaszczur:d mi na poczatku chodzilo o jaszczura to mialam na mysli tego kameleona:D
i na serio kolory zmienia??:D
Wiek: 16 Dołączył: 01 Wrz 2006 Posty: 22 Skąd: warszawa
Wysłany: 2006-09-25, 20:57
to nie jest kameleon. Kameleon wogóle sie nie sowaja(w mały stopniu)
To legwan zielony, jaśnieje kiedy jest wkurzony......
Nie bedę się rozpisywał na temat różnicy.
Wiek: 16 Dołączył: 01 Wrz 2006 Posty: 22 Skąd: warszawa
Wysłany: 2006-09-26, 15:11
Nie żąden PAN tylko poprostu TY lub Norbert.
no tylko żeby ktoś nie mylił że to husky...jestem na to strasznie uczulony
legwany się bardzo dobrze oswajają, ten t drapie w dziwiczki terrarium żeby go wypuścić na mieszkanie. i siedzi na kolanach.
OOO trochę tego mam....do nie dwana był wąż ale trzeba było go uśpić.
Oprócz psa, legwana, i tych rzekotek(6) są jeszcze patyczaki, świerszcze, i oczywiście para szurków(samiec kastrat), chomik(już ma ze 4 lata, wziołem najstarszego ze sklepu), i czarną szynszylę.
i zaczołem hodowle mrówek...i już artykuł napisałem.
ten pan to żart -Aneta
Wysłany: 2006-09-26, 15:42
Twoje Zwierzęta: szynszyle i pies
To faktycznie masz tych zwierzatek troche. Podoba mi sie to ze nie sa to takie codziennie zwierzatka, masz ciekawe zainteresowania ja bym nie mogla zyc pod jednym dachem z jakimis jaszczurkami czy mrowkami a juz nie wspomne wcale o węzu
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty"
Wysłany: 2006-09-26, 18:51
Twoje Zwierzęta: Kora (w sumie to spaniel :P); chomik dżungarski - przyjęło się Mysiek ale nie znam płci
norbi napisał/a:
no tylko żeby ktoś nie mylił że to husky...jestem na to strasznie uczulony
Hehe, bo to o ile sie nie mylę alaskan malamute . Chyba, że się mylę to mnie popraw .Ale i tak jest PIĘKNY (wbrew nazwie forum to przede wszystkim psów jestem miłośniczką ).
Ale masz tych zwierząt . Psa z ogromną chęcią bym sobie przywłaszczyła (niestety, ostatnio tylko koty przed samochodami ratuję i potem oczywiście, jako że to podwórkowce to zostają na dworze). Co do reszty to nie wiem czy aż z taką chęcia .
Żeby tak moi rodzice tak chcieli . Ale nie chcą i z wielkim trudem namawiam ich na drugię zwierzę . Grrr...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum